- Nieduże. Zaproszę go do nas, więc będzie tylko nas czworo. Zaraz

Paterno. Ta teoria ciagle wydawała mu sie troche niepewna, a
żeby obwieścić jej przybycie, a w pobliżu zabudowań stało tylko kilka pojazdów. Na asfalt padały wydłużające się
Marla nie przypominała sobie tego miejsca. Wewnatrz stał ju¿
- Już panu mówiłem. Nie miałem z tym nic wspólnego.
Odwróciła się od okna.
choc czuł, ¿e w srodku jest twarda, była w niej jakas kobieca
Jeszcze jedna bzdura.
Kylie Paris była płodna i zrobiłaby wszystko dla pieniedzy, a
¿arzył sie czerwono w ciemnosci.
poszukiwaniu bezpieczniejszej kryjówki.
- Wierz mi, Cissy. Bardzo sie staram.
wiedziec, co robiła od tego czasu.
- Niech to szlag. - Świat zaczął mu się walić. Jak zdoła wykarmić jeszcze jedną gębę? Pieniędzy już i tak
Ted. Miller... Randy i Sonja. Oboje byli tu zapisani, ale pózniej

MIRA Books, 2002

sekretu, nie chcąc, żeby ktokolwiek inny dowiedział się o jej wstydzie. Ojciec, który tak dbał o swoją reputację,
oczu. Wciąż kurczowo ściskała kierownicę. O Boże, jakże pragnęła, żeby to było jego dziecko. - Tylko... po prostu
Berkeley. Ja byłam w Vassar, a...

Uśmiechnął się szerzej i zauważyła, jak świetnie wygląda, mimo że jest zwykłym gliniarzem.

Poprosiła, żebym ją przeleciał z litości. Tak się
- Myślisz, że jest jego dziewczyną? - szepnęła
- Dobra robota - podsumowała Jessica.

do kryształowego kieliszka.

- Przemawia przez ciebie zazdrość. A tak poważnie,
- O czym ty mówisz? Siedzieliśmy na przeciwnych końcach stołu.
blisko. Pamiętaj, to na mnie powinnaś polegać.